Manchester United podczas trwającego właśnie letniego okienka transferowego pozyskał już trzech piłkarzy, którzy kosztowali łącznie klub z Old Trafford ok. 50 mln funtów.
Czerwone Diabły najpierw pozyskały obrońcę Phila Jonesa, 19-letniego piłkarza z Blackburn Rovers, który został sprowadzony do klubu za sumę 16,5 mln funtów. Cena spora jak na gracza, który rozegrał dopiero około 40 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii.
Następnie Sir Alex Ferguson zabrał się do wzmocnienia linii pomocy. W tym celu wydał ok. 16 mln funtów na skrzydłowego Aston Villi, Ashley'a Young'a. Piłkarzowi za rok kończył się kontrakt z klubem z Birmingham, którego nie chciał przedłużać, gdyż w końcu postanowił kontynuować karierę w silniejszym klubie, gwarantującym mu występy w Lidze Mistrzów. Dlatego odrzucił ofertę m.in. Liverpoolu, który w tych elitarnych rozgrywkach nie zagra.
Trzecim i jak na razie ostatnim nabytkiem szkockiego menedżera jest hiszpański bramkarz- David de Gea. Mimo że ten bramkarz ma zaledwie 20 lat, już zdążył wyrobić sobie markę świetnego goalkeepera. Według wielu ekspertów za kilka lat stanie się on jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym bramkarzem w Europie. Talent posiada wielki, a warunki do rozwoju na Old Trafford z całą pewnością będzie miał doskonałe. Przed Hiszpanem naprawdę wielka przyszłość.
Fani Manchesteru United czekają jednak na środkowego pomocnika z prawdziwego zdarzenia, który miałby być następcą Paula Scholes'a, który po minionym sezonie zdecydował się zakończyć karierę.
Na następcę Anglika typowani są Luka Modrić z Tottenhamu, Samir Nasri z Arsenalu oraz Wesley Sneijder z Interu Mediolan. Jednak Chorwata ciężko będzie "wyciągnąć" ze Spurs, a w dodatku sam zainteresowany woli Chelsea FC, gdyż nie chce opuszczać Londynu. Wydaje się, że United skupili się na pozostałej dwójce i już niebawem dowiemy się, który ostatecznie trafi na Old Trafford. A może jednak Sir Alex Ferguson po raz kolejny zaskoczy wszystkich i sprowadzi innego piłkarza np. Marvina Martina z Sochaux?